Często myślimy, że mandat do działania dają nam urzędy i pieczątki. Moja praca na rzecz krakowskiego dziedzictwa nie zaczęła się jednak w lipcu 2025 roku wraz z decyzją Prezydenta Miasta Krakowa powołującą mnie na funkcję społecznego opiekuna zabytków. Zaczęła się kilkanaście lat wcześniej, gdy jako nastolatek z prostym, amatorskim aparatem cyfrowym przemierzałem miasto, by instynktownie uwieczniać krakowskie fortyfikacje, kościoły i inne zabytki, które mnie intrygowały. Wtedy uważałem to za chłopięcą pasję. Dziś wiem, że była to nieformalna, obywatelska inwentaryzacja krajoznawcza. Uświadamia to kluczową rzecz: legitymację do opieki nad przestrzenią daje przede wszystkim uwaga i poczucie odpowiedzialności. Urząd jedynie ten fakt po latach potwierdza.
Decyzja o objęciu funkcji społecznego opiekuna zabytków była dla mnie naturalną konsekwencją wieloletniego procesu poznawania miasta. Nie traktuję jednak tego tytułu jako celu samego w sobie, lecz jako formalne narzędzie i legitymizację do znacznie szerszych działań. Z biegiem czasu zrozumiałem, że ogromna część dziedzictwa pozostaje niewidoczna nie dlatego, że fizycznie zniknęła, ale dlatego, że jako użytkownicy przestrzeni zatraciliśmy umiejętność jej odczytywania. Moja rola sprowadza się zatem do bycia społecznym rzecznikiem miejsc zapomnianych – swoistym nieoficjalnym administratorem obszarów i obiektów, które nie mają swojego systemowego obrońcy, a które w urbanistyce określamy często mianem terrain vague.
Kim jest społeczny opiekun zabytków?
Społeczny opiekun zabytków to osoba działająca na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego – na zasadzie wolontariatu, ale w ścisłej współpracy z miejskimi i wojewódzkimi instytucjami ochrony zabytków. Jego zadaniem jest m.in. monitorowanie stanu obiektów zabytkowych, popularyzacja wiedzy o dziedzictwie lokalnym oraz inicjowanie działań edukacyjnych i informacyjnych. To funkcja, która łączy działalność społeczną z praktyczną troską o dobra kultury.
Od zachwytu do instytucjonalnej sprawczości
Moje podejście do miejskiej przestrzeni ewoluowało na przestrzeni lat. Początkowo napędzała mnie czysta fascynacja – dany obiekt czy miejsce po prostu mnie zachwycało, a moją główną potrzebą było zrozumienie, czym ono właściwie jest. Z czasem zrodziła się chęć pokazywania tych odkryć innym. Szybko jednak uświadomiłem sobie, że przestrzeń trzeba nie tylko czytać, ale przede wszystkim systematycznie dokumentować, zanim ulegnie bezpowrotnym przekształceniom. Zauważenie problemu w terenie przestało mi wystarczać; zacząłem informować o nim instytucje, które dysponują odpowiednimi narzędziami do interwencji. Dziś znajduję się w punkcie, w którym nie tylko reaguję na zagrożenia, ale staram się proponować miastu lepsze sposoby opowiadania o jego własnej historii i pamięci.
Dziedzictwo jako wybór
Zainteresowanie dziedzictwem kulturowym towarzyszy mi od najmłodszych lat – jako dziecko z zafascynowaniem odkrywałem historię Krakowa i jego materialne ślady, powoli ucząc się czytać otaczającą mnie przestrzeń. Z czasem ta pasja przerodziła się w kierunkowe wykształcenie, a następnie w działalność naukową, edukacyjną i społeczną. Funkcja społecznego opiekuna zabytków nie jest zatem odizolowanym epizodem, lecz naturalnym przedłużeniem moich ról badacza, miejskiego przewodnika i popularyzatora historii. Od lat staram się budować mosty między przeszłością a teraźniejszością, a formalny mandat daje mi po prostu nowe narzędzia do wywierania wpływu na ochronę tego, co czyni nasze miasto wyjątkowym.
W ramach tej działalności planuję w sposób szczególny skoncentrować się na ochronie i popularyzacji dziedzictwa architektonicznego dzielnic Krowodrza i Zwierzyniec. To właśnie tam, w cieniu najsłynniejszych krakowskich zabytków, znajduje się unikalna architektura i urbanistyka modernistyczna, stanowiąca kluczową część kulturowego krajobrazu XX wieku. Wierzę, że dokumentowanie tych miejsc, edukacja i systematyczna współpraca z lokalnymi społecznościami to najskuteczniejsza droga, by ocalić je przed bezpowrotnym zatarciem. Będę dążył nie tylko do popularyzacji wiedzy na ich temat, ale także do inicjowania procedur obejmowania opieką konserwatorską tych obiektów, które dotychczas umykały uwadze instytucji.
Działalność społeczna to dla mnie świadomy wybór – chcę, aby wiedza, którą gromadzę w terenie i w archiwach, służyła bezpośrednio miastu i jego mieszkańcom.
Pracownia Patrzenia i dwa laboratoria dziedzictwa
W centrum moich działań popularyzatorskich znajduje się inicjatywa, którą nazywam Pracownią Patrzenia. Jej sens nie polega na suchym katalogowaniu zabytków ani na klasycznej historii architektury. Zależy mi na zmianie ludzkiej percepcji, a moje motto brzmi: pokazujemy, jak patrzeć, żeby zobaczyć więcej. W tym kontekście modernizm i obiekty Twierdzy Kraków traktuję jako dwa odmienne laboratoria, wymagające zupełnie innych metod pracy. Od strony organizacyjnej Pracownia jest jednostką powołanego przeze mnie Instytutu Dziedzictwa Nowoczesności.
Architektura modernistycznego Krakowa
W przypadku międzywojennych kamienic, detali architektonicznych czy godeł, które wciąż funkcjonują w żywej tkance miasta, skupiamy się na uwrażliwieniu odbiorcy. Uczymy patrzeć, fotografujemy fasady, opowiadamy mikrohistorie i zachęcamy do dostrzegania tego, co mijamy każdego dnia. Moja fotografia (oraz mojej partnerki) pełni tu funkcję estetyczną i edukacyjną.
Dziedzictwo Twierdzy Kraków
Zupełnie inaczej wygląda praca z dziedzictwem Twierdzy Kraków. Tutaj fotografia staje się twardym dokumentem i narzędziem społecznego monitoringu. Obserwacja terenowa przekłada się na konkretne reakcje – od systematycznego zgłaszania degradacji i dzikich wysypisk śmieci w obrębie szańców i baterii, po kierowanie wniosków do odpowiednich urzędów. Przestałem przy tym postrzegać Twierdzę wyłącznie przez pryzmat granic administracyjnych Krakowa; jako spójny system fortyfikacyjny wymaga ona uwagi niezależnie od tego, czy dany obiekt znajduje się na terenie miasta czy w sąsiednich gminach.
Ciągłość pamięci przestrzeni
Społeczna opieka nad zabytkami to dla mnie także, a może przede wszystkim, dbanie o ciągłość pamięci miejsca. Nie interesuje mnie wyłącznie to, czy dany zabytek przetrwał w formie materialnej. Zwracam uwagę na to, czy współczesne miasto pamięta, że on tam kiedyś istniał. Doskonałym przykładem jest tu miejska toponimia i geneza niektórych przestrzeni zielonych w obrębie miasta. To absurd, że spacerując po Parku Reduta mało kto zdaje sobie sprawę z obecności szańca IS-V-6, który dał mu nazwę. Podobnie, niewiele osób wie, że ukształtowanie Parku im. Stanisława Wyspiańskiego czy Parku Lotników Polskich to bezpośrednia pozostałość po zburzonych fortach 9 Krowodrza i 15 Pszorna.
Właśnie dlatego jedną z moich kluczowych inicjatyw systemowych jest postulowanie włączenie nieistniejących dzieł obronnych do Systemu Informacji Miejskiej. Pamięć o dziedzictwie to sprawa o wiele szersza niż ochrona zachowanych murów. Jako społeczny opiekun zabytków dążę do tego, aby dokumentacja i interwencje tworzyły spójny, publiczny rejestr działań, w którym skuteczność mierzy się realną zmianą w przestrzeni.
Rejestr interwencji i monitoringu dziedzictwa
Poniższe zestawienie ma służyć transparentności moich działań. To narzędzie diagnostyczne, którego celem jest unaocznienie bieżących problemów w zarządzaniu krakowskim dziedzictwem oraz mapowanie miejsc wymagających systemowej uwagi. Rejestr jest roboczym zapisem tego, czym zajmuję się w danej chwili i na jakim etapie procedowania znajdują się poszczególne sprawy. W niedalekiej przyszłości zestawienie to przyjmie formę rozbudowanej bazy wiedzy. Nazwy obiektów staną się odnośnikami do fachowych opracowań historycznych, natomiast opisy problemów będą prowadzić do galerii zdjęciowych, dokumentujących stan interesujących mnie obiektów.
Rejestr interwencji i monitoringu dziedzictwa
| Obiekt | Zgłoszony problem / postulat | Adresat interwencji | Status sprawy |
|---|---|---|---|
| Szaniec IS-V-5 | Zalegające odpady komunalne w obrębie całego dzieła obronnego. | MPO | W toku (oczekuje na odpowiedź) |
| Schron amunicyjny „Łysa Góra” | Zalegające odpady komunalne, degradacja obiektu i jego otoczenia. | MPO | W toku (oczekuje na odpowiedź) |
| Bateria B5 (B-44-5) | Zalegające odpady komunalne w obrębie całego dzieła obronnego. | MPO | W toku (oczekuje na odpowiedź) |
| Bateria B3 (B-43-2) | Zalegające odpady komunalne w obrębie całego dzieła obronnego. | Urząd Gminy Zabierzów | W toku (oczekuje na odpowiedź) |
| Bateria B4 (B-44a-4) | Zalegające odpady komunalne w obrębie całego dzieła obronnego. | Urząd Gminy Zielonki | W toku (przekazany do rozpatrzenia przez Starostwo Powiatowe) |
| Szaniec IS-V-6 (Park Reduta) | Brak czytelnej informacji historycznej o obiekcie, który dał nazwę parkowi i ulicy. Wniosek o włączenie do SIM. | ZTP, ZZM | W toku (oczekuje na odpowiedź) |
| Fort 9 „Krowodrza” (Park im. S. Wyspiańskiego) | Pominięcie historii zburzonego fortu w przestrzeni ukształtowanego na jego miejscu parku. Wniosek o włączenie do SIM. | ZTP, ZZM | W toku (oczekuje na odpowiedź) |
| Fort 15 „Pszorna” (Park Lotników Polskich) | Brak informacji o fortecznej genezie terenu parkowego. Wniosek o włączenie do SIM. | ZTP, ZZM | W toku (oczekuje na odpowiedź) |
| Fort 33 „Krakus” | Potrzeba uporządkowania i upamiętnienia przestrzeni pozostałej po wyburzeniu obiektu. Wniosek o włączenie do SIM. | ZTP, ZZM | W toku (oczekuje na odpowiedź) |
| Fort Prokocim | IPN | Tworzenie dokumentacji w toku | |
| Fort Luneta warszawska | IPN | Tworzenie dokumentacji w toku | |
| Schron amunicyjny Mogiła | ZBK, MPO | Tworzenie dokumentacji w toku | |
| Schron amunicyjny Prokocim | ZBK, MPO | Tworzenie dokumentacji w toku |
Widzisz zagrożenie? Zgłoś zapomniane miejsce
Ochrona dziedzictwa to proces, którego nie da się realizować w pojedynkę. Jako społeczny opiekun zabytków pełnię funkcję łącznika między mieszkańcami a strukturami urzędowymi. Jeśli w Twojej okolicy znajduje się historyczny obiekt ulegający degradacji, zauważasz nielegalne interwencje w strukturę obiektu lub martwi Cię stan zapomnianego elementu dawnej twierdzy – daj mi znać. Skontaktuj się ze mną, abyśmy mogli wspólnie zadbać o pamięć tej przestrzeni.

